Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, wtedy nie będą zbierane żadne informacje.

Blog dla rodziców PHEżyj to sam

Iza Gontarek

Logopeda

Od pewnego czasu niepokoi mnie fakt, że Kuba nie wymawia głoski [r], a raczej wypowiada ją jako „l”. Wiele dzieci ma z tym problem. Znajomi i bliscy tłumaczą mi, że syn ma jeszcze czas, że nie jest u niego aż tak źle w tym temacie. Generalnie mały bardzo dużo mówi i pięknie składa zdania, ale czasem sama mam trudność ze zrozumieniem pojedynczego słowa. W dodatku najczęściej chce coś powiedzieć szybko i sam się denerwuje kiedy nie rozumiem co mówi.

Oczywiście nie pozostawiamy tej kwestii bez reakcji. Od zeszłego roku Kuba chodzi na zajęcia z logorytmiki. Polegają one na połączeniu logopedii z rytmiką. Dzieci bawiąc się ćwiczą jednocześnie wymowę. Grupa jest bardzo kameralna, w zeszłym roku były to maksymalnie 4-5 osób, w tym roku jest tylko Kuba i Jagoda. Ogromnym plusem jest podejście logopedy do dzieci. Pani Justyna skradła serce Kuby i w wakacje sam dopytywał, kiedy w końcu rozpoczną się zajęcia z logorytmiki. Trzeba jednak wiedzieć, że po jednych zajęciach cudów nie będzie. Poza tym nie jest to indywidualna terapia, na której można skupić się tylko na wadach wymowy jednego dziecka. Wiadomo również, że w przypadku ćwiczeń z rodzicami regularność to pojęcie abstrakcyjne. My najczęściej trenowaliśmy w aucie stojąc w korku lub w domu. Bywało też, że Kuba nie miał na takie ćwiczenia ochoty. Nie chciałam go zmuszać, bo to przyniosłoby odwrotny efekt.

Ogólnie rzecz ujmując nieregularność tych zajęć nie dawała mi spokoju, więc postanowiliśmy z mężem, że zapiszemy Kubę na indywidualną terapię do Pani Justyny. Jesteśmy po pierwszych zajęciach i syn jest zadowolony. Myślałam, że popołudniu ciężko będzie mu wysiedzieć 45 minut w skupieniu. Jest konkretna diagnoza i na tym etapie będziemy skupiać się na poprawnym wypowiadaniu głoski [l] tak aby spionizować język.

Oczywiście samo posłanie dziecka na terapię nie rozwiązuje problemu. Jako rodzice także musimy z nim ćwiczyć i to codzienne. Kubuś dostał kartkę z „gadusiami” i przyklejamy je po wykonanym w domu ćwiczeniu. Jest bardzo zmotywowany, ponieważ za każde 10 gadusiów otrzyma nagrodę. Jaką? Jeszcze nie wiemy, ponieważ jego lista życzeń wydłuża się w związku z nadchodzącymi świętami Bożego Narodzenia. Ale o tym kiedy indziej :)